Morska przygoda

W tym roku dość nietypowo zaplanowałam wyjazd nad nasze polskie morze, bo dopiero w październiku. Wakacje jesienią jednak doskonale się sprawdziły i gorąco polecam tym wszystkim, którzy nie lubią tłoku, a uwielbiają spacery po prawie pustej plaży, zwłaszcza baardzo długie spacery. Ja i mój mąż jesteśmy mistrzami w chodzeniu na długie dystanse, naszemu dziecku trochę mniej się to podoba, ale od czego są ramiona tatusia - zawsze przecież można podróżować "na baranie"
.
Przez całe dwa tygodnie pogoda dopisywała, z wyjątkiem kilku dni, kiedy na Bałtyku szalał sztorm, siejąc spustoszenie na Wybrzeżu.
Przez całe dwa tygodnie również zwiedziliśmy niemal wszystko, co można było na Półwyspie Helskim zwiedzić. Szczególnie pamiętne były spacery po plaży i kawa z ciastkiem w jednej z restauracji w Juracie, gdzie po namowach mojego męża wstąpiliśmy prosto z plaży aby nieco się rozgrzać, gdyż bardzo tego dnia wiało. Mąż chyba nie zdawał sobie sprawy z klasy lokalu, do którego nas zaciągnął i mocno się zdziwił
płacąc rachunek. A tak na marginesie - kawa była pyszna, ale ciastko stanowczo niewarte swej ceny ( a na ciastkach znam się hi, hi ).
Ale miałam tutaj pisać o dzianinach, więc o dzianinach też będzie, a dokładnie o historii jednego swetra:

Sweter ten był moją chlubą i w swoim czasie budził zachwyt wszystkich wokół. Wydziergałam go jeszcze w szkole średniej, z pięknej francuskiej włóczki, a było to jakieś, hm... 18 lat temu. Przy okazji wspomnę, że naprawdę warto inwestować w dobre matreiały i dbać o dzianinę, bo jak widać to się opłaca. Golf przeleżał jakiś czas w szafie, lecz ponieważ moda powraca, sweter jest teraz bardzo na topie; przeszedł tylko operację skrócenia rękawów przed wyjazdem (nie wiem czemu wcześniej chodziłam w za długich, taka moda była czy co?) i świetnie się sprawdził w nadmorskim klimacie
.

Nasze morze jest piękne. Mogłabym siedzieć na plaży i godzinami patrzeć, jak fale rozbijają się o brzeg. A może się tam przeprowadzę?

|
Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Cieszę się, że są osoby, które również uwielbiają dziergać i dzielą się ze mną swoją pasją :)
Dziękuję za pozdrowienia-kto wie, może niedługo znowu odwiedzę piękną Gdynię!
|
|
dodał: ~
agatka
2011-03-22 09:40:04
|