Nowe życie starej dzianiny
Lubię przerabiać
. Nie oznacza to wcale, że pruję np. stary sweter i robię z niego zupełnie inny ( chociaż i to mi się zdarza, ale to zupełnie inny temat). Lubię nadawać nowe życie starym rzeczom - po prostu tutaj odpruję, tam przyszyję i okazuje się nagle, że mam w szafie fajny ciuch, którego z pewnością pozazdroszczą mi inni.

Te prostokąty, to były sweterek mojej młodszej siostry zrobiony dawno temu przez nią samą, w przypływie radosnej twórczości, o którą jej nawet nie podejrzewałam i która, jak dotąd, do niej nie powróciła. Sweterek, owszem, nosiła lecz zapewne uznała, że świeżo upieczonej pani magister już nie uchodzi się w owym dziele własnych rąk pokazywać.
Cóż, włóczka gatunkowo dobra, kolor - jeden z moich ulubionych (razem wybierałyśmy w pasmanterii
) - szkoda wyrzucać. Popatrzyłam, rozprułam, trochę skróciłam rękawy, potem znowu pozszywałam, dorobiłam jeszcze to i owo i ... oto efekt:

czyli tunika dla mojej 4 i pół letniej córki. Chyba nie widać dobrze na zdjęciu, ale doły rękawów i tuniki są ozdobione satynowymi różyczkami, przy chwostach są jeszcze koraliki, natomiast przy dekolcie mała kokardka z różyczką. A to już właścicielka w swoim nowym ubranku:

Jak widać, nie zawsze trzeba pozbywać się nielubianych swetrów. Dzianiny z odzysku również mogą sprawić dużo radości
Potrzeba tylko trochę wyobraźni 

|
Hej! Wystarczy wybrać sobie prosty szydełkowy wzór z jakiejś robótkowej gazety, np. z SANDRY, i zrobić 4 odpowiedniej wielkości prostokąty. Potem trzeba je tylko zeszyć i wykończyć według uznania. Powodzenia!
|
|
dodał: ~
agatka
2011-03-18 22:15:26
|