włóczka
robótki ręczne
szmatki

Nowe życie starej dzianiny

 

Lubię przerabiać . Nie oznacza to wcale,  że pruję np. stary sweter i robię z niego zupełnie inny ( chociaż i to mi się zdarza, ale to zupełnie inny temat). Lubię nadawać nowe życie starym rzeczom - po prostu tutaj odpruję, tam przyszyję i okazuje się nagle, że mam w szafie fajny ciuch, którego z pewnością pozazdroszczą  mi inni.

 

 

Te prostokąty, to były sweterek mojej młodszej siostry zrobiony dawno temu przez nią samą, w przypływie radosnej twórczości, o którą jej nawet nie podejrzewałam i która, jak dotąd, do niej nie powróciła. Sweterek, owszem, nosiła lecz zapewne uznała, że świeżo upieczonej pani magister już nie uchodzi się w owym dziele własnych rąk pokazywać.

Cóż, włóczka gatunkowo dobra, kolor - jeden z moich ulubionych (razem wybierałyśmy w pasmanterii )  - szkoda wyrzucać. Popatrzyłam,  rozprułam, trochę skróciłam rękawy, potem znowu pozszywałam, dorobiłam jeszcze to i owo i ... oto efekt:

 

 

czyli tunika dla mojej 4 i pół letniej córki.  Chyba nie widać dobrze na zdjęciu, ale doły rękawów i tuniki są ozdobione satynowymi różyczkami, przy chwostach są jeszcze koraliki, natomiast przy dekolcie mała kokardka z różyczką. A to już właścicielka w swoim nowym ubranku:

 

 

Jak widać, nie zawsze trzeba pozbywać się nielubianych swetrów. Dzianiny z odzysku również mogą sprawić dużo radości Potrzeba tylko trochę wyobraźni

 





W przypadku problemów z serwisem proszę o kontakt aga@szmatki-agatki.pl

Ostatnia aktualizacja 05-03-2011 | Użytkowników online: 7