włóczka
robótki ręczne
szmatki

Uwielbiam resztki

 

Jak każda szanująca się włóczkomaniaczka nigdy nie wyrzucam choćby najmniejszej niteczki. W różnych szafach i szafeczkach oraz pudłach i koszykach mam poupychane mnóstwo włóczek. Większość z nich to resztki - jakieś pozostałości po różnych robótkach czy "prezenty" od znajomych, którzy właśnie zrobili porządki w swoich szafach, strychach, piwnicach, a ja...  Ja zaś  bardzo chętnie to wszystko przygarnęłam . Bo dla mnie różne włóczki, nitki czy kordonki to prawdziwy skarb! I nieważne, jaki mają kolor, splot - mnie się zwykle wszystko przydaje.

Tylko że po pewnym czasie pojawia się pewien problem: gdzie to wszystko upchnąć?!!!

Ale tutaj właśnie zaczyna się najlepsze. Wymyślanie, projektowanie, a potem "zużywanie" nagromadzonego materiału to naprawdę świetna zabawa. Często zdarza się, że tylko spojrzę na włóczkę i już wiem, co z niej będzie.

Uwielbiam resztki, ponieważ łączenie ich w jakąś całość daje mi dużo radości i świetną zabawę. Natomiast skutkiem ubocznym są często podkrążone oczy, a także... naprawdę ciekawa, oryginalna rzecz, którą niechcący stworzyłam Bo zdarza się i tak, że robótka nie wychodzi, jak to sobie zaplanowałam i wtedy mój pierwotny zamysł zmienia się w coś zupełnie innego, zaskakującego nawet mnie samą...

W mojej galerii znajdziecie wiele przykładów na wykorzystanie resztek włóczek, np:

 
 

 





W przypadku problemów z serwisem proszę o kontakt aga@szmatki-agatki.pl

Ostatnia aktualizacja 05-03-2011 | Użytkowników online: 5